Samochód
Ostatnio gazety rozpisały się o przypadku, kiedy przed jadącym samochodem wystąpiła na drodze jakaś dziwna biała świecąca przeszkoda, przez co zjechał on na pobocze. Musiał zjechać na pobocze w ten sposób, żeby nikt, kto był w samochodzie, nie zginął, bo samochód poruszał się z ogromna prędkością. Jednak stało się tak, że mimo ze nikt nie zginął, to wsysaczy, którzy byli w samochodzie zostali nieźle potłuczeniu i poobijani. Samochód był prowadzony przez prawosławnego księdza, w samochodzie znajdowały się jeszcze jego dzieci i zona. Wypadek samochodowy, o którym piszę miał miejsce w Polsce, w okolicach Hajnówki. Kierowca opowiadał później, ze jechał środkiem drogi, a nagle pojawiło się coś, co wyglądało tak jakby spadło z nieba. Chciał to wyminąć, bo przestraszył się, ze to człowiek, więc nie chciał przejechać człowieka. Jednak później okazało się, że był to sedes. Nikt nie wie, jak to się stało, że sedes znalazł się na drodze. Mieszkańcu wioski, w której mieszka ksiądz mówią, ze wypadający przed samochód przedmiot to czary.
Podróżowanie .